Bretania

astronawigacja 2020-12-02T11:25:03+00:00

« Tylko nie płyń za daleko »- słyszeliście to od dziecka, z ust mamy, potem dziewczyny, potem żony, itd. Chodziło im o to, żebyście się nie zgubili na otwartym morzu, z dala od brzegów. Jeśli pominąć elektronikę nawigacyjną, która może zawieść, z dala od brzegu gdzie liczne znaki nawigacyjne nie pozwalają się zgubić, do orientacji na oceanie pozostają wam gwiazdy i planety. Przyszło nam do głowy, że szkolenie praktyczne z astronawigacji przyda się każdemu, kto zamierza pływać offshore.

I dalej niż offshore. Uspokoicie również przy tej okazji obawy waszych kobiet (lub waszych mężczyzn drżących o wasz bezpieczny powrót do domu, drogie panie). Rozległa zatoka Biskajska będzie naszym placem zabaw, a trasę z Francji do Hiszpanii i z powrotem przepłyniemy regatowym jachtem, nawigując przy użyciu map, sekstantu i tablic efemeryd, ale bez GPS.

Wrzesień jest słonecznym miesiącem w Bretanii, średnie temperatury w tym okresie to 17°C – 23°C. Na wodzie jest chłodniej niż na lądzie, trzeba to wziąć pod uwagę. Temperatura wody waha się od 16°C do 19°C, więc do kąpieli może przydać się pianka. Tak jak latem, klimat jest stabilny, za to wiatr jest już bardziej obecny, mimo to, do późnojesiennych sztormów jeszcze daleko.

Regatowa jednostka klasy JPK lub Pogo, startująca m.in. w wyścigach Transquadra. Pełnomorski jacht z przestronnymi kajutami, kambuzem, łazienką z prysznicem i WC oraz pełnym wyposażeniem nawigacyjnym. Żagle marszowe z pełnolistwowym grotem oraz spinaker symetryczny. Jednostka lekka, startująca przy najmniejszych podmuchach wiatru, niemniej o dużej dzielności, zoptymalizowana do kursów ostrych na wiatr, dysponująca jednocześnie sporym potencjałem w kursach pełnych, wchodząca łatwiej w ślizg dzięki obrotowemu kilowi. Mimo oszczędnym zdobieniu wnętrz drewnem, jacht daje poczucie komfortu.

Przebieg i trasa wyprawy są ustalane wspólnie biorąc pod uwagę prognozę pogody oraz cel szkolenia, ale też chęci i możliwości załogi. Aby optymalnie wykorzystać czas na ćwiczenie, płyniemy daleko od brzegów, jeśli meteo pozwoli aż do baskijskiej Hiszpanii i z powrotem, ale zawsze bezpiecznie, z planem „B” w zanadrzu. Pierwszego dnia, prowadzimy szkolenie obejmujące kwestie bezpiecznego poruszania się na pokładzie i pod nim, obsługę wyposażenia i osprzętu na jachcie, zasady postępowania w sytuacjach awaryjnych, użytkowania sprzętu ratowniczego, oraz korzystania z radia UKF. Jacht jest w pełni wyposażony w tym względzie, co także sprawdzamy przed wypłynięciem. Specyfika akwenu wymaga podziału załogi na wachty, co najmniej dwu-osobowe.

Przed rejsem sporządzana jest lista załogi, zawierająca podstawowe dane uczestników, wymagane przez władze. Żeglować będziemy po wodach unijnych, wiec wystarczy mieć dowód osobisty.
Koszt obejmuje zakwaterowanie w kajucie na jachcie, realizację programu szkolenia, wyposażenie dodatkowe oraz ubezpieczenie jachtu. Dodatkowo, wydatki bieżące (zaprowiantowanie, paliwo, opłaty portowe, itp.), są pokrywane w kasy jachtu, na którą trzeba liczyć składkę ok. 150 EUR/os. Kwota pozostała z kasy jachtu na koniec rejsu, jest zwracana równych częściach uczestnikom.

Bagaż lotniczy ma ograniczoną pojemność, dlatego przed rejsem przesyłamy Wam listę rzeczy do zabrania. Na jachcie miejsce też jest cenne, lepiej więc spakować się w miękki bagaż, który po wypakowaniu będzie łatwo zaształować. Miękka torba na kółkach jest optymalnym rozwiązaniem.
Na chorobę morską najbardziej podatni są ci, którzy cierpią na inne postacie chorób lokomocyjnych np. źle znoszą jazdę samochodem, nie tolerują karuzeli itp. Sposobem na nią jest przebywanie na otwartej przestrzeni, na pokładzie, w pozycji leżącej wzdłuż osi jachtu oraz sen. Warto też wyposażyć się w środki hamujące reakcje błędnikowe (np. Aviomarin).
We Francji (Bretania) i Hiszpanii (Kraj Basków), EKUZ (europejska karta ubezpieczenia zdrowotnego) jest honorowana. Można dodatkowo ubezpieczyć się od NW i KL, ale trzeba pamiętać, że wielu ubezpieczycieli traktuje żeglarstwo jako sport podwyższonego ryzyka, co wiąże się z wyższą składką.

Transport jest dość prosty, przelot z Warszawy przez Brukselę lub Paryż do Nantes. Dalsza podróż z lotniska do portu odbywa się samochodem, który będzie czekał na załogę. Alternatywą w czasach pandemii jest oczywiście przyjazd z Polski samochodem do portu. W trakcie odbierania jachtu, przed godziną 16-tą, zrobimy zaprowiantowanie, w pobliżu jest supermarkety. Jacht jest wyposażony w lodówkę i kambuz, będzie więc można żywić się nie tylko w tawernach na brzegu, ale i przyrządzić posiłek na wodzie. Po odebraniu jachtu i przeprowadzeniu szkolenia w zakresie bezpieczeństwa, wyruszamy w morze.

Rejs kończy się w piątek wieczorem, w porcie rozpoczęcia. Noc spędzamy na jachcie i opuszczamy go nazajutrz rano.

Terminy:

19 września 2020 – 26 września 2020

Cena:

560 €

Jacht:

JPK lub Pogo 

Trasa:

Trinité-Sur-Mer – Santander

dołącz do załogi

Ziemowit Stańczyk
RYA/MCA Yachtmaster Offshore, STCW 95, CRR, kpt. j. PZŻ, instruktor żeglarstwa
888 011 148 ziemek@wrejs.pl

Paulina Cyniak
Admiralicja
501 565 356 paulina@wrejs.pl